A nadzieja znow wstapi w nas
Nieobecnych pojawia sie cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boze Narodzenie
I choc przygasl swiateczny  gwar
Bo zabarklo znow czyjegos glosu
Przyjdz tu do nas i z nami trwaj
Wbrew  tak zwanej ironii losu

Daj nam wiare , ze to ma sens
Ze nie trzeba zalowac przyjaciol
Za gdziekolwiek sa dobrze im jest
Bo sa z nami choc w innej postaci
I przekonaj ze tak ma byc
Ze po glosach tych wciaz drzy powietrze
Ze odeszli po to by zyc
I tym razem beda zyc wiecznie

Przyjda na swiat , by wyrownac rachunki strat
Zeby zajac wsrod nas puste miejsce przy stole
Jeszcze raz pozwol sie cieszyc dzieckiem w nas
I zapomiec ze sa puste miejsca przy stole
A nadzieja znow wstapi w nas
Nieobecnych pojawia sie cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boze Narodzenie

I chodz przygasl wieczorny gwar
Bo zabraklo znow czyjegos glosu
Przyjdz do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu
Przyjdz na swiat ,  by wyrownac rachunki  strat
Zeby zajac wsrod nas puste miejsce przy stole
Jeszcze raz pozwol sie cieszyc dzieckiem w nas
I zapomiec ze sa  puste  miejsca przy stole


(nadeslal Wlodek "Koledy dla nieobecnych")